Kilka tygodni temu mój profil na Facebooku dosłownie eksplodował – pisze Ted Ryan, archiwista Coca-Cola.

Historia 97-latka, który przez prawie 80 lat pracował dla rozlewni Coca-Cola, wyprodukowana przez stację telewizyjną z Arkansas, stała się wiralem i dotarła do mediów na całym świecie. Dziesiątki znajomych udostępniały link do materiału i tagowały mój profil.

Fred Kirkpatrick, czy też, jak sam woli, "Pan K.", jest dziś kuratorem muzeum i archiwistą w Coca-Cola Bottling Company w Fort Smith. I kiedy oglądałem poświęcone mu wideo, wiedziałem, że muszę się z nim spotkać. Wraz z Hannah Nemer z Coca-Cola Journey postanowiliśmy zrobić to jak najszybciej.

Kiedy przylecieliśmy do Arkansas, aby spotkać się z żywą legendą Coca-Cola, zdałem sobie sprawę z jednej niezwykłej rzeczy. Pan K. zaczął pracę w rozlewni w 1938 roku, czyli rok przed powstaniem archiwów Coca-Cola!


Pan K. rozpoczął swoją pracę w Fort Smith jako urzędnik biurowy, a po trzech latach służby w wojsku podczas II wojny światowej wrócił do firmy, aby zostać kierownikiem biura. Później awansował na kierownika produkcji i nadzorował butelkowanie i dostawy w rozlewni. Po przejściu na emeryturę Pan K. nie porzucił firmy, tylko zaangażował się w stworzenie na jej piętrze muzeum.

Pan K. z ogromną pasją pokazuje niezwykłą historię Coca-Cola i Coca-Cola Bottling Company w Fort Smith poprzez zgromadzone eksponaty. Coca-Cola rozpoczęła rozlewanie napoju w Fort Smith w 1903 roku, od samego początku całym przedsięwzięciem kierowała rodzina Meeksów. Roger Meeks reprezentuje piąte już pokolenie. Pan K. śmieje się, że zrobił już sobie zdjęcie ze Stevenem, synem Rogera, by móc powiedzieć, że pracował z sześcioma pokoleniami właścicieli. Roger przyznał, że cała rodzina jest dumna z tego, że przez lata mogli korzystać z olbrzymiej wiedzy Pana K.

Podczas naszej rozmowy Pan K. opowiadał, jak cały biznes zmieniał się przez 80 lat jego pracy. Fascynujące było słuchać o praktykach biznesowych, o których wcześniej mogłem tylko czytać. Mówiliśmy o sposobach dystrybucji produktów, cennych dziś kolekcjonersko kalendarzach oraz selekcji materiałów reklamowych.

Pan K. ma jedyny, jaki widziałem, kompletny zestaw znaczków służbowych Coca-Cola. Takie znaczki otrzymuje się co pięć lat w nagrodę za staż pracy. Na każdym widnieje butelka konturowa i liczba odzwierciedlająca wysługę lat. Kolekcję Pana K. wieńczy znaczek upamiętniający 50 lat pracy, to ostatni, jaki można w ogóle dostać. Z okazji 60-lecia pracy Pan K. otrzymał unikalną (powstała ich mniej niż setka) pamiątkowa butelkę Coca-Cola z jego podpisem.

Byłem podekscytowany, gdy Pan K. przekazał mi jeden ze znaczków do naszej kolekcji. I już zacząłem się zastanawiać, co wręczyć mu na 80. rocznicę rozpoczęcia pracy w Coca-Cola.