Wbrew (o)biegowej opinii – treningi zimą to najlepszy sposób na rozpoczęcie przygody z bieganiem. Wystarczy, że zmotywujesz się do zrobienia kroku za drzwi, a dalej już pójdzie (lub pobiegnie) samo – obiecujemy!  O czym warto jednak pamiętać, by biegać bezpiecznie i zdrowo?

Odpowiednia odzież i odpowiednie buty

Oczywiście należy założyć wygodne i ciepłe ubrania. Nie przesadzajmy jednak z ciężkimi bluzami i grubymi kurtkami. Pamiętaj, że szybko się rozgrzejesz, więc warto ubrać się zdecydowanie lżej, niż na normalny spacer. Najlepszy będzie, rzecz jasna, ubiór na cebulkę. Najpierw przylegająca do ciała, termiczna bielizna, na to termoaktywna koszulka z długim rękawem i wygodne legginsy dające uczucie ‘’drugiej skóry’’ oraz cienka kurtka izolująca od wiatru. Są to najważniejsze rzeczy, o których powinieneś pamiętać, by nie krępować ruchów i czuć się komfortowo. Dołóżmy do tego chustkę zakładaną na szyję i zasłaniającą usta, zwaną popularnie w środowisku biegowym buffem. Jest bardzo istotna, bo pozwoli Ci odizolować drogi oddechowe od mroźnego powietrza. Pamiętajmy, że 70% ciepłoty ciała ‘’ucieka’’ nam przez dłonie, stopy i głowę, więc musimy pamiętać o ich osłanianiu. Dorzućmy coś na uszy (zalecamy czapkę, dla pań – przynajmniej opaskę na głowę), wygodne, sportowe buty i… to wszystko. Do biegu, gotowi, start! 

Rozgrzewka

Warto przez chwilę rozgrzać się – pozwoli to stopniowo podwyższyć temperaturę ciała i mięśni, a do tego uelastycznić stawy, zapobiegając tym samym ich potencjalnym uszkodzeniom i stopniowo wprowadzić ciało w ruch. Bardzo istotne przy bieganiu zimą – nie pomijamy tego etapu!

Dużo napojów

Zimą organizm nie alarmuje nas tak szybko o braku odpowiedniego nawodnienia. Nie oznacza to jednak, że wody nie potrzebuje . Wręcz przeciwnie, zwłaszcza przy dużej aktywności fizycznej. Na zimowe treningi trwające do 1,5 godziny nie musimy zabierać ze sobą napojów. Warto napić się jednak tuż przed i tuż po bieganiu, małymi łykami, by organizm zdążył wodę wchłonąć. Na dłuższy trening możesz zabrać ze sobą napój izotoniczny – na pewno doda energii.

Odpowiednie oddychanie

Okazuje się, że odpowiednie oddychanie także może wymagać specjalnej techniki.  Biegając w skrzącym się mrozie, warto pamiętać o wdychaniu powietrza nosem i wydychaniu ustami (zasłoniętymi wyżej wspomnianym buffem). Dzięki temu unikniemy wprowadzaniu mroźnego powietrza do płuc i zminimalizujemy ryzyko przeziębienia.

Odpowiednie miejsce do biegania

Zima – czas wywijania orłów na chodnikach i wzmożonego ryzyka upadków, nawet podczas chodzenia. Starajmy się zatem biegać w miejscach, które są już odśnieżone i posypane solą. Unikajmy śliskich  lub zaśnieżonych nawierzchni. Starajmy się biegać wolno, ostrożnie i w odpowiednim obuwiu, a nic nam nie grozi!

Co po biegu?

Po biegu – najprzyjemniejsza część treningu… Unikajmy pozostawania na mrozie po treningu. Jesteśmy wtedy spoceni i łatwo się wychładzamy. Łatwo wtedy o przeziębienie wykluczające nas z treningów na kilka dni lub tygodni, a tego przecież nie chcemy. Marsz więc do domu, a tam szybkie rozciąganie, gorąca herbata, wyrównanie ciepłoty ciała, miła i pachnąca kąpiel, odprężenie mięśni. Dobra robota wykonana!

Jak widać, okres zimowy nie wyklucza nas z aktywności. Co więcej, może stanowić doskonałe podwaliny pod wiosenne treningi i okazać się całkiem komfortowym czasem dla wysiłku fizycznego. Nie musimy wtedy biegać w wysokich temperaturach i nie pocimy się tak, jak podczas treningów wiosennych czy letnich.