Uśmiechnięte buzie dzieciaków, ich entuzjastyczne okrzyki, że  udał się samodzielny zjazd. Do tego rozpierająca Cię duma za sprawą coraz zwinniejszych sztuczek narciarskich twojej pociechy. Nikt nie mówił, że narciarstwo nie jest sportem dla maluchów. Ba! Może się okazać, że prześcigną Cię one prędko w śnieżnych sztuczkach. Jak wybrać jednak odpowiednie trasy na pierwszą dziecięcą przygodę z zimowymi sportami?

Pamiętaj, że dzieci będą chciały ambitnie porwać się na jak największe wyzwanie, by być, jak dorośli. Twoim zadaniem jednak jest ocena ich sił i możliwości. Przede wszystkim, warto wybrać miejsca, które dysponują tak zwanymi oślimi łączkami i odpowiednią infrastrukturą.

Ośrodek narciarski w Ustrzykach Dolnych

Bieszczady kojarzą nam się głównie z malowniczymi połoninami, wieczorami z gitarą i kiełbaskami z ogniska. To jednak latem, a co z okresem zimowym? Okazuje się, że i wtedy możemy fantastycznie się tam bawić! Jeśli za aortę Bieszczadów uznać Główną Pętlę Bieszczadzką, a za jej serce Ustrzyki Górne, to właśnie w samym sercu znajdziemy ośrodek narciarski Gromadzyń. Nie będą się tam  nudzić nawet najbardziej marudne i wybredne pociechy! W ofercie znajdziemy dwie stacje narciarskie, a do tego szereg restauracji i miejsc noclegowych. Brzmi idealnie, prawda? A dalej jest jeszcze lepiej: śmiało możemy pozwolić naszym dzieciom próbować swych sił na jednym z wyciągów talerzykowych, które nie dość, że krótkie (liczące 200 i 150m)  to do tego łagodne w zjeździe. Dla tygrysków lubiących nieco trudniejsze wyzwania znajdą się wyciągi trudniejsze,  zaczynające się od 750m. W Ustrzykach Górnych znajdziecie więc coś dla tych większych i tych mniejszych amatorów śnieżnych zabaw. A tuż po zejściu ze stoku możemy wspólnie zjeść pyszne pierogi ze skwarkami. Wiadomo nie od dziś, że nigdzie tak nie smakują,  jak w Bieszczadach...

Ośrodek narciarski w Rytrze

Już sama lokalizacja i nazwa ośrodka wprowadza nas w błogi nastrój. Ryterski Raj, bo  o nim mowa, stworzony został, by rajem być i dla dzieci, i dla dorosłych. Niemal bezpośredni kontakt z  górami Beskidu Sądeckiego to estetyczne i relaksujące doznanie dla naszych zmysłów. Ucieszy trasa licząca 1200m, na której będziemy mogli popisać się narciarskimi umiejętnościami. Nasze maluchy z kolei zapałają entuzjazmem na samą wieść o Rogasiowej Łączce, czyli bardzo łatwej trasie, na której mogą rozpocząć swą przygodę z narciarstwem. To jednak nie koniec uroczego nazewnictwa. Tuż obok działa także Rogasiowe Przedszkole, które kształci młodych narciarzy. Znajdziemy tu wypożyczalnię sprzętu, no i doświadczonych instruktorów, którzy przejmą pieczę nad naszymi latoroślami i krok po kroku zarażą pasją do zimowych sportów. Dla własnej wygody możemy ulokować się w pobliskim hotelu, który kusi nas także ofertą SPA. Wczasy jak malowane!

Ośrodek narciarski w Istebnej

Wstęgi szlaków i strome zbocza Beskidu Śląskiego. Wisła, którą wszyscy doskonale znają ze skoków naszej narodowej dumy – Adama Małysza, a nieopodal... fantastyczna stacja narciarska. Znajduje się ona na uboczu Polski, ale zdecydowanie powinna znaleźć się w centrum naszej uwagi! Nie tylko szczyty są tutaj na najwyższym poziomie ☺ Nowoczesne, dobrze oświetlone wyciągi narciarskie o zróżnicowanych stopniach trudności i doskonała infrastruktura zapewnią nam komfort wypoczynku. Ponadto, gdy będziemy chcieli pojeździć sami  możemy podrzucić nasze maluchy do parku zimowego, w którym na pewno nie zabraknie im rozrywki. Karuzele, bajkowe kino i seanse filmowe – marzenie! Niestety, dorosłym wstęp wzbroniony. ☺         

Jak powszechnie wiadomo, dzieci znacznie łatwiej przyswajają nowe umiejętności. Dorośli fani corocznego szusowania po ośnieżonych stokach zatem śmiało mogą zabierać swoje pociechy ze sobą. Dzieciakom radosna jazda po białym puchu i zajadanie się górskimi pysznościami na pewno też się spodoba. My zaś nie będziemy musieli rezygnować z własnych przyjemności, a do tego zarazimy nasze latorośle pasją. Wilk syty i owca cała!