Artykuł autorstwa Stev’a Young’a.

Steve Young jest słynnym komediopisarzem współpracującym z popularnymi w USA programami "Late Night" i "Late Show" Davida Lettermana. Współtworzył miedzy innymi "The Simpsons". Jest współautorem książki poświęconej industrialnym musicalom.

Milkną ostatnie dźwięki uwertury. Publiczność zamiera w oczekiwaniu. Czas zaczynać widowisko. Na scenę wkraczają tancerze, a orkiestra zaczyna grać Packaging and Pricing , That Big Bottling Plant up in the Sky  czy Keep Things Jumping at the Point of Sale.

To nie jest żart, tak właśnie nazywały się te utwory. Trudno jednak było usłyszeć je na Broadwayu, bo składały się one na wyszukane „industrialne musicale” wystawiane podczas spotkań pracowników i konwentów Coca-Cola.

(1961)

Począwszy od lat 50. ubiegłego wieku amerykańskie korporacje po wsparcie w motywowaniu i edukowaniu pracowników zwróciły się do… teatrów muzycznych. Odbiorcami przedstawień mieli być sprzedawcy, menedżerowie, przedstawiciele handlowi oraz inni pracownicy, którzy pojawiali się na firmowych wydarzeniach. Oczywiście punktem obowiązkowym takich imprez były przemówienia, jednak specjalnie przygotowany musical był najlepszym sposobem dotarcia do zespołu. Na widowiska składały się chwytliwe piosenki, dowcipy, efektowna choreografia i historie, które przedstawiały zarówno problemy, jak i satysfakcję z pracy. Wszystko to było niezwykle bliskie prawdziwym broadwayowskim emocjom.


Począwszy od lat 50. ubiegłego wieku amerykańskie korporacje zwróciły się do teatrów muzycznych, aby motywować i edukować sprzedawców, menedżerów, przedstawicieli handlowych i innych pracowników, którzy pojawiali się na firmowych wydarzeniach. Oczywiście punktem obowiązkowym takich imprez są przemówienia, jednak specjalnie przygotowany musical był najlepszym sposobem dotarcia do zespołu. Chwytliwe piosenki, dowcipy, efektowna choreografia i historie, które przedstawiały problemy, ale i satysfakcję z pracy, wszystko to było niezwykle bliskie prawdziwym broadwayowskim emocjom.  Prawie każda branża przygotowywała własne musicale: motoryzacyjna, naftowa, ubezpieczeniowa, handlowa. Nietrudno się domyślić, że nie wszystkie z nich prezentowały przyzwoity poziom. Nie jest w końcu łatwo napisać musical o sukcesach i porażkach w sprzedaży łożysk tocznych.  Wiele z tych przedstawień było jednak zaskakująco świetnych. Korporacje miały pieniądze na talenty najwyższego lotu, czołowi pisarze i aktorzy, na co dzień występujący na Broadwayu, tworzyli także na potrzeby biznesu.

(1966)

Choć do lat 80. wystawiono tysiące industrialnych musicali, niewiele z nich zachowało się do dnia dzisiejszego. Część przetrwała w formie pamiątkowych płyt i albumów rozdawanych widzom.  Oto kilka najbardziej niesamowitych musicali Coca-Cola zachowanych na płytach winylowych.

„The Grip of Leadership”


„The Grip of Leadership” z 1961 roku było widowiskiem z okazji 75-lecia firmy, do którego muzykę i słowa napisał Wilson Stone. Artyści stworzyli imponujące, pełne emocji i uczuć do Coca-Cola show.

„A Step Ahead”


Widowisko „A Step Ahead” wystawiano na konwentach w 1966 roku.  Kolejny przebój ze wspaniałą orkiestrą i silną obsadą, z muzyką autorstwa Wilsona Stone’a. Wyzwania i sukcesy przedstawicieli handlowych zyskały artystyczny wymiar.

Oczywiście było również wiele innych musicali, z których nigdy nie powstało żadne nagranie. Zachowało się jednak wystarczająco wiele musicali, by kolekcjonerzy i fani muzyki zdali sobie sprawę, że to naprawdę wielka sprawa.