"Miliony razy patrzyłem na powyższą fotografię. Miliony razy używałem jej w swoich prezentacjach" – mówi Ted Ryan, dyrektor ds. komunikacji i dziedzictwa w The Coca-Cola Company.

Na zdjęciu widać kiosk Coca-Cola postawiony w 1928 roku na Stadionie Olimpijskim w Amsterdamie. Coca-Cola „zadebiutowała” wtedy na igrzyskach olimpijskich. Przy budce stoi trzech sprzedawców w firmowych kurtkach i czapkach. Na ścianie kiosku ręcznie namalowano po holendersku slogan Delicious and Refreshing  („pyszna i orzeźwiająca”). Nowoczesne wówczas plakaty zdobią stoisko informując, że Coca-Cola sprzedawana jest osiem milionów razy dziennie.

„To zdjęcie i sam kiosk zawsze były dla mnie ważne ze względu na symbolikę chwili i ducha przygody, który musiał być obecny w tamtych czasach” - mówi Ryan. Wówczas, w Holandii Coca-Cola nie była nawet dostępna w butelkach (stało się to w 1930 roku). Na igrzyska butelki z napojem dotarły z wraz z amerykańskimi sportowcami z USA drogą morską.

„Na początku tego roku zostałem poproszony przez holenderskich kolegów o pomoc w projekcie upamiętniającym igrzyska na tej arenie. Kilkadziesiąt lat temu stadion w Amsterdamie uniknął rozbiórki dzięki lokalnym aktywistom i do dziś jest używany przez sportowców. Gdy szedłem na spotkanie, mijałem wystawę fotograficzną, na której znalazło się zdjęcie kiosku. Wtedy pomyślałem, a gdyby zbudować jego replikę? Wiedziałem, że w kolekcji mieliśmy odpowiednie reklamy i całość robiłaby ogromne wrażenie” - wspomina Ryan.

„Pomysł chwycił i wzięliśmy się do pracy” - dodaje.

Problemy sprawiła kwestia kolorystyki kiosku. Pierwszy projekt zakładał cały budynek w jasnej czerwieni charakterystycznej dla Coca-Cola. Zespół pracował na podstawie czarno-białej fotografii i założył, że wszystko powinno być czerwone. „Powiedzieliśmy im, że w 1928 roku, choć czerwień była dominującym kolorem w reklamie, paleta barw Coca-Cola była o wiele szersza, obejmując ciemną zieleń, jasną żółć i klasyczną biel. Przesłałem kilka broszur z 1923, 1928 i 1936, aby pokazać im ówczesną kolorystykę” - mówi Ryan. Jego zdaniem kiosk był przede wszystkim zielony, na tę barwę wskazywała nawet czarno-biała fotografia. Przestrzeń wokół logo miała być czerwona, by dostosować się do reklam z USA.

Projekt został zaktualizowany i wszedł w kolejny etap. Ginny Van Winkle z zespołu Ryana wybrał pamiątki z ogromnej kolekcji Coca-Cola, które miały ożywić ekspozycję. Przedmioty przymocowano tak, by mieć pewność, że nie zostaną przez przypadek uszkodzone.

Największy problem sprawiły jednak koszyki na butelki. „Nie mogliśmy znaleźć odpowiednich, więc użyliśmy egzemplarzy z 1930 roku” - wyjaśnia Ryan. Wszystko został załadowane na statek i wysłane do Amsterdamu, gdzie pozostanie przez następne cztery lata.

„Kiedy przyjechałem na stadion i zobaczyłem kiosk, byłem zachwycony. Wyglądał dokładnie tak, jak to zaplanowałem i świetnie pasował do reszty ekspozycji. Przygotowałem dla Coca-Cola wiele ciekawych projektów, ale z tego jestem chyba najbardziej dumny” - cieszy się Ryan.