Dopóki nie odwiedzisz Konwentu Klubu Kolekcjonerów Coca-Cola, dopóty nie wiesz nic o tym, jakim uczuciem ludzie potrafią darzyć najbardziej lubiany napój świata. Nazwanie uczestników zlotu „fanami” to grube nieporozumienie. To koneserzy, superambasadorowie marki, chodzące encyklopedie wiedzy o dorobku Coca-Cola.

„Niektórzy z nich wiedzą o wiele więcej niż ja” – mówi Ted Ryan, archiwista Coca-Cola, który w klubie kolekcjonerów ma status legendy.

Konwent zgromadził kolekcjonerów z USA i Kanady. Tutaj dzielą się swoimi skarbami, kupują i sprzedają, a także spotykają się z przyjaciółmi. Podczas zlotu odbywają się wyceny pamiątek, "pokojowe wyprzedaże", czyli sprzedaż prowadzona w hotelowych pokojach. Działa także ogromne kryte targowisko pełne nowych i starych pamiątek związanych z Coca-Cola.

Oto pięć najciekawszych momentów imprezy w obiektywie młodego uczestnika konwentu.

1. Prawdziwa amerykańska kultura

Konwent to Ameryka w pigułce. Kolekcjonerzy ze Środkowego Zachodu mieszają się z tymi z Południa, dyskutując nad pochodzeniem pamiątek. Możesz nie być w stanie prześledzić dokładnej drogi butelki czy puszki Coca-Coli, jednak wprawne oko kolekcjonera potrafi znaleźć wiele wskazówek mówiących o autentyczności przedmiotu.

To tu rozwija się Americana, czyli prawdziwa amerykańska kultura. Kolekcjonerzy i goście nawiązują do czasów, kiedy delektowali się Coca-Cola na ganku rodzinnego domu, czy po rozgrywkach ligi baseballowej. Czasem można zobaczyć inne marki, Sprite czy Diet Coke, jednak niekwestionowaną gwiazdą jest Coca-Cola. Większość kolekcjonerów dorastała w czasach, gdy to Coca-Cola była jedynym napojem sprzedawanym przez firmę.

2. Autentyczność jest subiektywna

Sentyment przyjmuje różne kształty i trudno ocenić jego wartość. Wielu kolekcjonerów traktuje kupno i sprzedaż pamiątek jako inwestycję. Inni wybierają pamiątki bazując na ich atrakcyjności, kupując przedmioty, które być może są piękne, ale niekoniecznie autentyczne. Niektórzy mieszają te strategie. Szukając inwestycji liczą na znalezienie wyjątkowej pamiątki.

W tym roku, na konwencie mówiło się przede wszystkim o ogromnym sztandarze Hi-Fi Club z tkaniny, który sprzedano na aukcji za niemal tysiąc dolarów. Hi-Fi Club był młodzieżowym klubem wspieranym i promowanym przez Coca-Cola w latach 50. i 60. ubiegłego stulecia. Największą popularnością cieszyły się klubowe potańcówki. Sztandar musiał wisieć na ścianie klubu podczas takich imprez.

Przedmiot pojawił się po raz pierwszy na symulowanej aukcji, gdzie eksperci wycenili go na 600 do 1500 dolarów. Później pamiątkę przez dwa dni wystawiono na widok publiczny, by kolekcjonerzy mogli podziwiać go wśród plakatów, kartek i innych przedmiotów.

3. Koleżeństwo przede wszystkim

Konwent służy nie tylko powiększaniu imponujących kolekcji i poszukiwaniu niezwykłych przedmiotów. Ponad to wszystko wyrasta przyjaźń. Większość uczestników zajmuje się zbieraniem pamiątek od dziesiątków lat i zbudowało silne relacje z innymi kolekcjonerami. Konwent staje się więc czymś na kształt rodzinnego zjazdu z czerwonym logo Coca-Cola w tle. Patrząc na pasję tych ludzi można zastanawiać się, czy inni hobbyści są tak samo żarliwi. Nie można zignorować faktu, że większość uczestników to starsze osoby, nawet najmłodsi są już po pięćdziesiątce. Z braku następców 42-letnia tradycja konwentów może zaniknąć, chyba, że impreza przyciągnie młodą krew.

4. Wszystko jest pamiątką

Wycinanki ze znanymi sportowcami, kapsle, torby papierowe, tace obiadowe, zegary, wszelkiego rodzaju znaczki. Jeśli myślałeś, że widziałeś już wszystko, Twoim oczom ukazują się kolejne niezwykłe przedmioty. Cynowy pociąg, zestaw ze szczotką i lustrem, karty baseballowe, ćwiekowane wysokie obcasy nawiązujące do Coke Zero, miniaturowe skrzynki z butelkami...

„To jakby otworzyć archiwa Coca-Cola i wpuścić tam 500 osób” – mówi Justine Fletcher, archiwistka Coca-Cola.

Trudno objąć wzrokiem te wszystkie pamiątki i bibeloty, rozłożone na dziesiątkach stołów, hotelowych łóżkach i stolikach. Nic nie jest zbyt nowe, zbyt stare, czy zbyt tandetne. Choć przez chwilę miało dla kogoś ogromną wartość.

5. Przywracanie wspomnień

Coca-Cola przywodzi na myśl stare, dobre czasy. Była ucztą, na którą raz na kilka tygodni mógł pozwolić sobie nastolatek, była poczęstunkiem od dziadków, wspomnieniem rodzinnego domu. Niektóre zbiory mogą wskazywać na odrobinę szaleństwa, ale ich początkiem była tęsknota za orzeźwiającą Coca-Cola.

Kolekcjonerzy Coca-Cola mają niezwykłe hobby, ale początki ich pasji odnoszą się do czegoś, co wszyscy dobrze znamy, czasów, kiedy smakowaliśmy życia.

Chcesz wiedzieć więcej o konwencie kolekcjonerów? Odwiedź stronę The Coca-Cola Collectors Club.