Preston Root sam długo nie wiedział, że historia jego rodziny to także historia kultowej dla Ameryki marki

- W gorące popołudnie siedziałem na trybunie toru Daytona na Florydzie i oglądałem wyścig samochodowy z moim tatą - wspomina chwile ze swego dzieciństwa 53-letni dziś Root. Mówi, że wciąż pamięta chłód trzymanej w dłoni butelki Coca-Coli i jej pyszny, orzeźwiający smak.

Można śmiało powiedzieć, że Coca-Cola, a w szczególności jej charakterystyczna, konturowa butelka, to część jego tożsamości. Pradziadek Prestona, Chapman J. Root, założył w Indianie The Terre Haute, zakład szklarski, który 15 listopada 1915 roku opatentował legendarną butelkę. Była to odpowiedź na zorganizowany przez Coca-Colę konkurs na projekt butelki „tak charakterystycznej, że jej kształt będzie rozpoznawalny w ciemności, po omacku, a nawet gdy jej rozbite kawałki znajdą się na ziemi”.

Butelka Coca-Coli z 1915 roku

- The Root Glass Company robiła wszelkie możliwe szklane opakowania - mówi Root. - Ale od tej pory skupiliśmy się na butelce Coca-Coli.

Chapman J. Root odkupił kilka firm produkujących butelki Coca-Coli na licencji. W 1939 roku utworzył Associated Coca-Cola Bottlers (w 1932 Root sprzedał swoją firmę szklarską, by skoncentrować się na produkcji butelek). W ciągu następnych 30 lat Associated Coca-Cola Bottlers miała się stać największym niezależnym producentem butelek dla Coca-Coli, z zakładami rozsianymi w całych Stanach Zjednoczonych. Wnuk Chapmana odziedziczył rodzinną firmę i przeniósł ją w 1949 do Daytona Beach na Florydzie. Spółka rozszerzyła działalność, stając się udziałowcem hoteli, stacji radiowych i innych przedsięwzięć.

Siedząc na trybunie toru wyścigowego Preston był zbyt młody, by w pełni zrozumieć jego związek z Coca-Colą. - Byłem tylko chłopcem, który cieszył się zimnym napojem w upalny dzień - powiedział.

W miarę dorastania Preston i jego pięcioro rodzeństwa odkrywali swoje związki ze słynną marką. Jako licealista chłopak spędzał wakacje sortując butelki w rodzinnej rozlewni. - To pokazało mi wartość ciężkiej pracy i nauczyło, jak ważna jest rodzina - wspomina.

Preston przyzwyczaił się do tego, że jest otoczony różnymi przedmiotami związanymi z Coca-Colą. Począwszy od skrzynek w magazynie rozlewni, kończąc na lodówkach wypełnionych po brzegi butelkami z napojem. - Coca-Cola była częścią naszego życia - mówi Preston. - Cała nasza rodzina i przyjaciele staliśmy się częścią tej marki - zaznacza.

Butelka konturowa Coca-Coli

W 1982 roku Rootowie sprzedali swoje udziały w Associated Coca-Cola firmie-matce, Coca-Cola Company. Chapman S. Root zmarł w 1990. - Decyzji o sprzedaży towarzyszyło wiele emocji - mówi Preston, który właśnie odszedł na emeryturę po 30 latach pracy w radiofonii. - Tata nawet po sprzedaży firmy pozostał oddany Coca-Coli. Często mawiał, że wszystko co mamy, zawdzięczamy właśnie jej.

Obchody stulecia powstania butelki konturowej były dla rodziny Rootów okazją do zastanowienia się nad ich związkami z Coca-Colą. - Jesteśmy dumni, że współtworzyliśmy jeden z najważniejszych symboli naszego kraju - mówi Preston. - Trzeba uświadomić sobie, jak wielki wpływ ta butelka miała na amerykańską kulturę. Coca-Cola wraz z moim dziadkiem połączyli kształt z produktem w taki sposób, że ich dzieło stało się trwałym elementem amerykańskiego krajobrazu kulturowego. To fascynujące! - zauważa.

W lutym Preston uczestniczył w otwarciu wystawy upamiętniającej butelkę konturową w High Museum of Art w Atlancie. Ekspozycja podkreślała wpływ butelki na sztukę i kulturę, choćby twórczość Andego Warhola. - Jestem pasjonatem designu. Dlatego gdy zobaczyłem cytat słynnego Raymonda Loewego, który mówił o czymś, co tworzyła moja rodzina, byłem zachwycony! - cieszy się Preston.

Chapman J. Root (z lewej) i Chapman S. Root

Na wystawie pokazano również oryginalny prototyp butelki konturowej, który przygotowała The Root Glass Company. Teraz butelka będzie wystawiana w specjalnym skrzydle Daytona Arts & Sciences Museum poświęconym rodzinie Rootów. Osią całej ekspozycji jest historia patentu na to niezwykłe opakowanie.

- Jesteśmy niezwykle wdzięczni naszym przodkom, którzy mieli zdolność przewidywania, talent i samozaparcie, aby stworzyć tę butelkę. W ten sposób utrwalili nie tylko dziedzictwo Coca-Coli, ale i całej naszej rodziny - zauważa Preston Root.