Mężczyzna, który restauracyjne odpadki zmienia w skarby, całym swoim życiem dowodzi, że wytrwałością i kreatywnością można pokonać każdą przeszkodę.

Ishumael Mhike
Ishumael Mhike
Ishumael Mhike mówi, że wyrwał się z ubóstwa dzięki dziełom sztuki, które wykonuje tnąc, gnąc i skręcając puszki Coca-Coli i inne metalowe odpadki.

Mhike sprzedawał swoje prace w Cape Town w RPA, kiedy został postrzelony. Kula przerwała mu kręgosłup i zmusiła do życia na wózku. - Napastnik obrabował mnie i zostawił sparaliżowanego na ulicy – wspomina.

Mhike przyznaje, że droga do odzyskania sprawności po incydencie z 2001 roku była trudna. Jest sparaliżowany od pasa w dół. Najgorsze były jednak reakcje otoczenia.

- Wszyscy się nade mną litowali – wspomina. - Żeby dodać sobie i im odwagi, wróciłem do pracy. W 2013 znów otworzyłem mój warsztat – dodaje.

W swej pracy Mhike używa raczej palców niż palnika. Ostrożnie tnie puszki na paski, które wiąże tworząc zaskakujące instalacje – zwierzęta, instrumenty i pojazdy z ruchomymi częściami.

Używając starannie wybranych materiałów, Mhike tworzy zadziwiającą armię stworzeń, które wyglądają jak żywe. Smok ze lśniącymi skrzydłami wygląda, jakby podrywał się do lotu. Skorpion z pancerzem z puszki Coca-Cola może w każdej chwili ukąsić, a żyrafa wyciąga szyję po owoce.

Mhike wystawia swoje prace przy centrum handlowym. - Są tu dwie restauracje, które zużywają bardzo wiele puszek. Zamiast do zwykłego śmietnika, wyrzucają je do mojego kosza. - wyjaśnia.

Mike mówi, że jego praca jest mu bardzo potrzebna. - Sztuka pomaga mi zapłacić czynsz, kupić . jedzenie i ubrania - opowiada. Jeśli sprzedaż jest wysoka, wysyła dodatkowe pieniądze rodzinie, która również potrzebuje pomocy.

- Sztuka pomaga mi przetrwać – mówi.