Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się pić Coca-Cola tak zimną, że aż niemal zmrożoną? Taka Coca-Cola to idealne rozwiązanie na upalne dni. Jest jednak pewien haczyk: dość trudno ją przygotować. Od 20 lat inżynierowie pracują nad tym, by dostarczyć klientom tak schłodzony napój.

„Odkąd pamiętam, zawsze przymierzaliśmy się do wyprodukowania bardzo zimnej, niemalże zamrożonej Coca-Cola – mówi Jeff Busch, dyrektor ds. komercjalizacji sprzętu w firmie Coca-Cola. Wszystko wskazuje na to, że właśnie się to nam udało.

Nowy system nazywa się Arctic Coke. Na początku czerwca Coca-Cola rozpoczęła testowanie chłodziarek Arctic Coke w sklepach przy stacjach benzynowych w Indianapolis. Urządzenie może zmrozić praktycznie każdy napój, jednak umieszczono w nich Coca-Cola, Sprite i Powerade.

Chcesz zobaczyć, jak działa Arctic Coke? Zobacz to wideo:

Zespół R&D Coca-Cola pracował nad Arctic Coke we współpracy z Supercooler Technologies Inc. z Orlando na Florydzie. Technologia pozwala utrzymywać napoje na granicy zmrożenia.

Butelkę, po wyciągnięciu z lodówki, należy postawić na niewielkiej platformie. Po wciśnięciu odpowiedniego guzika, napój wprawiany jest w wibracje, dzięki którym na opakowaniu i w samym napoju pojawiają się kryształki lodu.

Przed testami w Indianapolis Coca-Cola postawiła kilka chłodziarek w swojej siedzibie w Atlancie. Jak dotąd maszyny spotykają się z entuzjastyczną reakcją konsumentów.

Po testach konsumenckich zapadną dalsze decyzje nad przyszłością Arctic Coke. Innowacje to trudna sprawa, a Arctic Coke to eksperyment. Firma pracuje nad kilkoma innymi podobnymi urządzeniami na świecie, jednak to Arctic Coke jest pierwszą tego typu chłodziarką.