Ferie zimowe rozpoczęte, a co za tym idzie, wyjazdy wypoczynkowe. Ośnieżone Alpy, nastrojowe włoskie restauracje, czeskie brukowane uliczki i parujące knedliczki... wszystkie te atrakcje mają całe rzesze wielbicieli wśród polskich turystów. Czy koniecznie jednak musimy jechać za granicę? Proponujemy pięć ciekawych miejscowości… w Polsce! Bo aromatyczne pierogi z kapustą i grzybami okraszone cebulką, rysujące się na horyzoncie szczyty Tatr i szusowanie na nartach na polskich stokach wcale nie są  gorszym wyborem.  Gdzie więc na ferie zimowe?

Puszcza Kampinoska

Nie ukrywajmy, nie jest to narciarski kurort, ale… Puszcza to  miejsce doskonałe dla ludzi, którzy nie przepadają za tłumami spotykanymi na szlakach. Pieszo, na nartach, w spokoju i przemierzając zaspy nietkniętego śniegu… Brzmi jak relaks idealny? Kampinoski Park Narodowy ma bardzo bogatą ofertę, także zimową.

Do dyspozycji turystów przeznaczono około 360 km znakowanych szlaków turystycznych do przejścia pieszo. Przykładowa trasa prowadzi przez szlak czerwony – od Dziekanowa Leśnego do Brochowa. Na innym ze szlaków znajdują się ciekawe zabytki architektoniczne - w Brochowie, Kampinosie i Żelazowej Woli.

Puszcza Kampinoska to także świetny wybór dla osób, które chcą poćwiczyć swoje umiejętności na nartach biegowych. Sport ten może dostarczyć naprawdę dużo rozrywki, a wypożyczalni i instruktorów w okolicy nie brak.  Najbardziej popularne trasy prowadzą koło wsi Dąbrowa Leśna, Wólka Węglowa i Laski oraz na zachód od Truskawia. Warto!

Karpacz

Karpacz jest  bardziej popularną "miejscówką" na zimowe wycieczki. Nie trzeba wcale wspinać się na szczyty, by podziwiać wspaniałe krajobrazy górskie: na horyzoncie dominuje Śnieżka, delikatnie tylko przesłaniając inne karkonoskie punkty widokowe. Miejska kolej linowa dojeżdżająca na Kopę to absolutny must see! Wielbiciele sztuki także nie będą się tu nudzić: wstąpić mogą do Muzeum Zabawek lub do  Prywatnego Muzeum Gier i Konsoli. Do tego wszystkiego, tor saneczkowy dla maluchów (i nie tylko) i gorąca herbata wypita w niejednej przytulnej knajpce. No i na koniec: atrakcja turystyczna zwana Anomalią Grawitacji. Nie zdradzimy jednak, co to takiego. Sprawdźcie sami!

Białka Tatrzańska

Ta standardowa narciarska miejscowość wciąż przyciąga i przyciągać będzie całe rzesze miłośników gór. Nic dziwnego, to właśnie stąd najlepiej widać Tatry. Białka Tatrzańska stanowi coraz poważniejszą konkurencję dla oklepanego już nieco Zakopanego. Warto udać się do basenów z gorącą wodą termalną, by nieco poprawić samopoczucie i stan zdrowia. Zimą, jak znalazł. Możemy wypróbować też tutaj… chlebową saunę! Hotel Bania Thermal&Ski stworzył saunę, obok której funkcjonuje piekarnia, co sprawia, że relaksując się w wodzie, możemy wdychać jego zapach i chrupać świeże pajdy. No i do tego wszystkiego wspaniałe stoki narciarskie, rzecz jasna, ale tego dodawać chyba nie trzeba.

Kołobrzeg

A gdyby przełamać schematy i wybrać się nad morze? Opustoszałe nadmorskie brzegi, romantyczne spacery, no i powietrze nieskażone wielkomiejskim smogiem. Zrelaksować się można w niejednym hotelowym SPA, czy na basenie, a do tego odwiedzić liczne muzea (np. Muzeum Oręża Polskiego). Warto poznać morze i jego plaże zimą. Ci, którzy to zrobili, nie żałują.

Góry Izerskie

W Górach Izerskich warto odwiedzić zwłaszcza Świeradów-Zdrój, to dość niewielkie górskie uzdrowisko. To niepopularne raczej miasto ma całkiem sporo do zaoferowania. Warto wspomnieć, że brak tu problemów z noclegiem, hoteli i restauracji pod dostatkiem. Z atrakcji turystycznych warto wyszczególnić tory saneczkowe (czyżby to była fantastyczna okazja na powrót do dzieciństwa?) i mnóstwo zabytkowych chat, których początki sięgają XIX wieku. Urozmaicona architektura, trasy spacerowe, pogańskie świątynie i zakłady kuracji borowinowej, z których można korzystać – to wszystko czeka na nas w Izerach. W ramach wisienki na torcie – kolej gondolowa na Stóg Izerski!  Warto wypróbować.

Poznań

Tak jest!  To gratka dla miejskich wyjadaczy! Bo dlaczego by nie spróbować odkryć po prostu dużego, polskiego miasta z bogatą historią?  Zacznijmy wycieczkę od Ratusza Poznańskiego i Starego Miasta, czyli poznańskich must see. Następnie odwiedźmy Teatr Kultury Zamek, który zdecydowanie zachwyci niejedno bardziej czułe na estetykę oko. Powłóczmy się po poznańskich uliczkach, zahaczmy o przypadkową restaurację, odkryjmy, niepozorne na pierwszy rzut oka, kawiarnie. Pozwólmy sobie być turystą w wielkim mieście. Koniecznie należy też spałaszować rogale w Rogalowym Muzeum wśród pokazów o tajemnicach wypieku Rogali Świętomarcińskich wraz z elementami gwary i historii Poznania. Tej, wuchta wiary! I tak, każdego dnia ferii, codziennie coś nowego. Czy to nie jest to fantastyczna perspektywa?