Zima to czas, gdy kichamy, prychamy i często czujemy się osłabieni. Z niecierpliwością wypatrujemy dłuższego dnia i momentu, kiedy wreszcie słońce zagości na dłużej. Jak sprawić jednak, by czuć się dobrze i być pełnym energii nawet w tym męczącym okresie? Mamy kilka sprawdzonych patentów.

1. Dieta bogata w czosnek i cebulę

Wiadomo nie od dziś, że istnieje wiele naturalnych sposobów na wspomaganie naszych organizmów, także zimą. Wystarczy tylko wiedzieć, po które z tych metod sięgnąć. Cebula, czosnek i wiele innych probiotyków zawartych w pożywieniu pomoże nam utrzymać ciało w dobrej kondycji i podnieść poziom energii o parę stopni.

Czosnek, znany doskonale już naszym prababciom, jest najbardziej popularną metodą w walce z drobnoustrojami. Allicyna w nim zawarta to świetnie przyswajalny antybiotyk. Wystarczy kilka małych plasterków czosnku położonych na kanapce z masłem lub odrobina dodana do obiadu, by stworzyć barierę ochronną dla zarazków.

Podobnie działa zresztą cebula, która pomaga w leczeniu wirusowych chorób układu oddechowego. Zawiera ona mnóstwo fitoncydów, które hamują i niszczą rozwój bakterii w naszych organizmach. Możemy sporządzić także syrop z cebuli wg babcinej receptury: wystarczą dwie obrane cebule, pokrojone, przesypane cukrem i odstawione na 24 godziny. Po tym czasie należy zacząć przyjmować po 2 łyżeczki takiej mikstury dziennie.

2. Spożywanie miodu, imbiru i produktów obfitujące w witaminę C

Natura dała nam mnóstwo gotowych rozwiązań na wzmocnienie naszych organizmów. Trzeba tylko wiedzieć, jak ich szukać. Kolejnymi ‘’must eat’’ w zimowej diecie są miód, imbir i warzywa oraz owoce pełne witaminy C. W okresie zimowym warto wyrobić sobie nawyk codziennego wypijania wody z miodem, cytryną i imbirem, najlepiej na czczo. Często od naszych babć słyszymy: ‘’jedz miód, pomoże Ci na kaszel’’ – nie bez powodu. Podobno Hipokrates, ojciec medycyny, zawdzięczał 111 lat swojego życia właśnie spożywaniu miodu. Prawdziwy miód dzięki zawartym w nim enzymom, skutecznie zwalcza bakterie. Uwaga! Warto pamiętać, że właściwości miodu są niszczone już przy 40st. C, nie warto więc dodawać go do gorącej herbaty. Z kolei imbir, tuż obok czosnku i cebuli, należy do tzw. Wielkiej Piątki, czyli głównych źródeł siarki, wiążącej metale ciężkie. Cytryna zaś pełna jest witaminy C, która odpowiada za utrzymanie odpowiedniego poziomu odporności, narażonej na zachwiania w miesiącach zimowych.

3. Regularne spacery i zimowa aktywność na świeżym powietrzu

Wiemy, że miesiące zimowe nie sprzyjają aktywności na zewnątrz. Na myśl o spędzeniu paru godzin na świeżym powietrzu…robi nam się zimno. Kiedy jednak przełamiemy wewnętrzny opór i wybierzemy się na spacer - nie będziemy żałować! Możemy z dzieciakami ulepić niejednego bałwana, stoczyć bitwę na śnieżki lub poślizgać się na butach. Ruch i śmiech to nasi sprzymierzeńcy. Pomogą nam hartować ciało.

4. Przyjmowanie "superpokarmów"

Superfoods stały się ostatnio niesłychanie popularne za sprawą antyoksydantów wspomagających walkę z rakiem. Należyą do nich: siemię lniane, algi, takie jak; chlorella i spirulina (dostępne już nawet w supermarketach), wszelkiego rodzaju kielki, chia, czyli nasiona szałwii hiszpańskiej, czy też jagody goji i południowoamerykańskie acai. Posiadają one zdolość utrzymywania organizmów w doskonałej formie. Można spożywać je w formie zmiksowanych koktajli lub musów! Może jutro przyrządzisz sobie na przykład koktajl z siemienia lnianego, jagód goi, banana, miodu i kefiru? Gratis - walory smakowe. 

5. Tran – dobry na wszystko! 

Pełen witamin A i D, nienasyconych kwasów tłuszczowych i wielu innych wartości – będzie nieoceniony w okresie zimowym. Spożywany codziennie pomoże nam walczyć z zarazkami, których pełno w autobusach, sklepach i innych miejscach publicznych. Wystarczy zaopatrzyć się w ten tłuszcz rybi w aptece, a będziemy zdrowi… jak ryba właśnie!