Arsene Wenger, były piłkarz, francuski menadżer i jednocześnie trener o najdłuższym stażu w londyńskim klubie piłkarskim Arsenal. Na czas UEFA EURO 2016™ został on piłkarskim ekspertem Coca-Coli. W ekskluzywnych materiałach wideo emitowanych w mediach społecznościach będzie komentował przebieg Mistrzostw Europy oraz analizował poszczególne mecze.

Zapraszamy do przeczytania wywiadu z człowiekiem, który zrewolucjonizował angielski futbol w latach 90.

Kiedy zaczęła się pana fascynacja  futbolem?

Kiedy miałem 13 lat, mój tata obserwował, jak gram z kolegami w piłkę i wtedy zdecydował o założeniu nam drużyny juniorów. Część mojego dzieciństwa spędziłem w restauracji, która służyła jako siedziba lokalnego klubu piłkarskiego w moim rodzinnym miasteczku w Alzacji. Obradowała tam nieformalna komisja, która wybierała graczy na mecze w amatorskiej lidze. To było pasjonujące!

Której drużynie pan kibicował?

Moim numerem jeden zawsze był Strasbourg. Swego czasu grali w pierwszej lidze i uwielbiałem kiedy wujek zabierał mnie na ich mecz. Wychowałem się na wsi, więc na stadionie czułem się jak na innej planecie!

Dlaczego futbol cieszy się tak wielką popularnością?

Z trzech powodów. Po pierwsze, nie ma znaczenia, czy jesteś wysoki, czy niski. Liczy się to, czy jesteś dobry. Jedni z najlepszych piłkarzy byli jednocześnie jednymi z najniższych. Po drugie, do gry w piłkę nie trzeba profesjonalnych boisk, czy stadionów. Możesz grać na ulicy i wbijać między dwa kamienie np. papierową kulkę, czy pomarańczkę. Po trzecie, i najważniejsze, piłka nożna to najbardziej nieprzewidywalny sport na świecie!

Proszę opowiedzieć więcej o pana roli jako menedżera.

Zawsze wierzyłem, że trener musi być przede wszystkim nauczycielem. Bez takiego podejścia piłka nożna, cała jej filozofia, nie ma prawa przetrwać. Indywidualne predyspozycje każdego piłkarza muszą być umiejętnie rozwijane. Sukces osiągamy wtedy, gdy spotyka się piłkarski talent i ktoś, kto da mu szansę i skieruje na odpowiednią ścieżkę.

Z jakiego kraju kibice zwrócili pana największą uwagę?

Kiedy byłem w Nagoyi, w Japonii, widziałem na trybunach wiele dziewcząt. Japońscy kibice szaleją podczas meczów i uwielbiają śpiewać. Ale kiedy przegrywaliśmy, nagle zalegała cisza, a kamery pokazywały łzy na twarzach dziewczynek. One naprawdę cierpiały!

A w Anglii?

W Anglii kibice reagują na każde wydarzenie na boisku: każde podanie, wślizg, czy strzał. To ogromne emocje, które naprawdę pomagają piłkarzom.

Jakim pan jest kibicem?

Mecze oglądam na dwa sposoby. Jeśli spotkanie jest dla mnie bardzo ważne i muszę się skupić na technicznych aspektach gry, oglądam je sam. Na co dzień wolę jednak śledzić mecz z rodziną i przyjaciółmi, wspólnie go przeżywać i rozmawiać o nim.

UEFA EURO 2016™ trwa we Francji od 10 czerwca do 10 lipca. Coca-Cola jest jednym ze strategicznych sponsorów tego turnieju.