Dom Burtona Morrisa pełen jest kolorowych płócien: motyle, kieliszki martini, ogromne torby popcornu i rzędy czerwonych butelek Coca-Cola.

Morris, który sam nazywa się twórcą post-popowym, żartobliwie reinterpretuje i maluje obiekty znane z kultury popularnej, dając im ładunek pozytywnej energii. "Już moje pierwsze dzieła przedstawiały symbole" – wspomina podczas wywiadu w jego rodzinnym domu na obrzeżach Los Angeles. "Symbolami były słynne obrazy: grafiki przedstawiające filiżankę kawy, torbę z popcornem, taksówkę. Każdy z nich pokazywał element współczesnej kultury".

Morris dorastał w Pittsburghu, gdzie mieszkał jego idol Andy Warhol. Obaj kończyli tę samą uczelnię, Carnegie Mellon University, gdzie Morris studiował projektowanie graficzne i sztuki piękne. "Kochałem akwaforty i stare ryciny" – wspomina. "Przez lata mój styl ewoluował, aż doprowadził mnie do obrazów, które dziś tworzę". Swoje dzieła określa jako "odważne i sugestywne", inspirowane miłością do komiksów.

Przełom w karierze Morrisa nastąpił w 1992 roku, kiedy jego grafika z filiżanką kawy znalazła się na ścianie kawiarni Central Perk z kultowego serialu "Przyjaciele". 

"Nie miałem pojęcia, że ten serial stanie się tak popularny" – mówi. "Dziś jest częścią popkultury, tak jak moje dzieła, które zakorzeniły się w umysłach fanów. Wystarczy, bym włączył któryś odcinek i jest spora szansa, że w kadrze zobaczę którąś z moich prac".

"Filiżanka faktycznie stała się symbolem mojej twórczości. Kiedy tylko wystawiam w Azji lub Europie, ludzie mówią 'To ty jesteś artystą od Przyjaciół!'. To otworzyło przede mną wiele drzwi".

Poszukując obiektów, które mają kulturową wartość, Morris uznał Coca-Cola za naturalny temat swoich prac. Identyfikacja wizualna marki zawsze robiła na nim ogromne wrażenie. "Uwielbiam kształt konturowej butelki. Czerwień, biel, kształt. Klasyka w czystej postaci, to po prostu sztuka" – mówi. "Kiedy patrzę na tę butelkę jako artysta, w moim umyśle rodzi się mnóstwo nowych pomysłów".

W 2015 roku, by uczcić 100-lecie butelki konturowej, Morris stworzył setkę unikalnych grafik, które wystawiane są na całym świecie.

"Jestem znany głównie z obrazów akrylowych" – wyjaśnia. "Lubię tworzyć na płótnie, papierze lub w drewnie. Tym razem jednak pracowałem w sitodruku, z użyciem sprayu i akrylu, a później wykorzystałem technikę powielania, która uczyniła sławnym Warhola".

Jednym ze znaków rozpoznawczych Morrisa są "energetyczne promienie", zdecydowane kreski oznaczające ruch i emocje. Towarzysząc konturowej butelce, pokazują wspomnienia i uczucia związane z Coca-Cola. Morris nie bał się także eksperymentować z kolorem, kształtem i wielkością butelek na grafikach.

"Kiedy myślę o Coca-Cola, myślę o energii" – mówi. "Ona wręcz iskrzy energią".

Morris nadaje przedmiotom codziennego użytku nowe znaczenia. Publiczność może zatrzymać się i zobaczyć to, co już zna, w nieznanym wcześniej kontekście. Artysta odkrywa symboliczną warstwę obiektów, które przedstawia.

Morris nie kryje zadowolenia, że jego rodzina w pełni aprobuje ten rodzaj twórczości. Rodzinny dom artysty pełen jest jego dzieł. "Sztuka rozświetla nasze życie" – mówi. Morris jest szczęśliwy, że jego prace mają wpływ nie tylko na żonę i córkę, ale też na ludzi, których nawet nie spotkał.

"Moje przesłanie jest uniwersalne" – podsumowuje. "Te grafiki to pozytywna energia. Jestem dumny, że może inspirować dzieci i dorosłych wszelkich ras, religii i kultur".