Rafał Jemielita, redaktor naczelny serwisu Autostuff.pl, jeden z prowadzących program „Automaniak” emitowany przez stację TVN Turbo testował już wszystko. Objeździł już chyba każdą kategorię pojazdów. Jednak to, z czym przyszło mu się mierzyć tym razem, przeszło jego najśmielsze oczekiwania. Zasiadł za kierownicą Kenwortha W900,  czyli słynnej świątecznej ciężarówki Coca-Cola.

Jak wypadł test?

"Święty Mikołaj całe życie marzył, żeby się czymś takim przejechać" – przyznał z podziwem Rafał Jemielita. "Tu jest jak w śmigłowcu. I to takim luksusowym. Wszystko świetnie wyciszone, amerykańskie!" - dodał.

Kenworth W900 to ośmiotonowe cacko, które wraz z naczepą ma aż 20 m długości. Na pokładzie świątecznej ciężarówki Coca-Cola mieści się 3168 zgrzewek, czyli ponad 76 tysięcy puszek o pojemności 200 ml! By poradzić sobie z tyloma prezentami, samochody kryją w sobie potężne silniki o pojemności 13 litrów i mocy 460 koni mechanicznych!

Ciężarówka roztacza wokół siebie świąteczną atmosferę dzięki bajecznemu oświetleniu. Chodzi o ponad 160 metrów ledowych światełek, czyli o 6 tysięcy punktów świetlnych!

Obejrzyj video i zobacz jak wypadł test motoryzacyjny ciężarówki Coca-Cola.