Arrrronia! - tak z pewnością krzyczeli niegdyś piraci, ale autorzy zapisów z tamtych czasów przeinaczyli to nieco i pozostało z tego tylko ''arrrr!''. :) Cóż, my wiemy swoje! Owoc ten dodaje nam siły, mocy i może zostać wykorzystany na całe mnóstwo sposobów. Nic dziwnego zatem, że piraci zatem z całą pewnością szmuglowali go w dużych ilościach na pokładach swoich statków, nie chwaląc się tym oficjalnie...

Korzyści z jedzenia / picia arrronii

Zupełnie poważnie jednak mówiąc, aronia to siostra jarzębiny i daleka kuzynka... jabłka i gruszki! Jak się okazuje, nie tak daleko pada aronia od jabłoni.  Sprowadzili ją do Europy nie piraci, a znany sadownik z Rosji - Miczurin, który słynął z tego, że lubił eksperymentować z nowymi gatunkami roślin. Owoc ten to idealny naturalny środek wspierający profilaktykę tzw. chorób cywilizacyjnych: wszelkich nowotworów, miażdżycy, powszechnie występującego nadciśnienia, a także schorzeń oczu. Możemy być Miczurinowi za to naprawdę wdzięczni, bo witamina P (składa się na nią rutyna i hesperydyna), której aronia ma pod dostatkiem, jest jednym z najbardziej wartościowych i silnych bioflawonoidów. Bioflawonoidy z kolei, mówiąc prostym językiem, stanowią pewną tarczę ochronną przed wolnymi rodnikami, są strażnikiem obecnym w naszym ciele 24 godziny na dobę. Ów strażnik rozprawia się dzielnie z wieloma bakteriami, grzybami i wirusami w naszym organizmie, czyniąc nas odporniejszymi i zdrowszymi. Do pomocy dostaje takie witaminy jak C, PP, B2, B9 (czyli kwas foliowy) oraz E. Jakby tego było mało, obok działa jeszcze cała armia cennych makro- i mikroelementów: wapnia, żelaza, miedzi, molibdenu, boru, manganu i jodu całkowicie niezbędnych do tego, by prawidłowo przebiegały rozmaite procesy w naszych organizmach.

Z pozytywnych właściwości aronii ucieszą się także fani młodego wyglądu - aronia wspiera procesy antystarzeniowe komórek skóry. W odpowiednich ilościach może także zastąpić nam kąpiel z bąbelkami, bo zmniejsza poziom stresu w naszym organizmie. Ten mały, niepozorny owoc świetnie radzi sobie ze wspomaganie  regulacji stężenia cukru we krwi, co może okazać się bardzo pomocne diabetykom. Do tego wszystkiego poprawia krążenie w mózgu, a tym samym pamięć. Być może więc zamiennie dla chrupania orzechów warto wspomóc się przy nauce wyciągiem aroniowym lub suszonymi jej owocami? Entuzjaści spędzania dużych ilości czasu przez monitorem komputera lub telewizora także skorzystają z systematycznego spożywania odpowiedniej dawki aromii, bo zmniejsza ona negatywne skutki promieniowania wyżej wspomnianych urządzeń.

Cały ten zespół witamin i mikroelementów dodatkowo sprawia, że nasze ciała mają znacznie więcej siły, by bronić komórki przed wolnymi rodnikami, które mogą powodować szkodliwe zmiany i przyczyniać się do powstania i rozwoju komórek rakowych.  Można by powiedzieć: ekipa do zadań specjalnych! To jak, chcesz aktywować tę dzielną drużynę, tylko nie wiesz, jaka forma spożycia aronii będzie najlepsza?

Co można zrobić z arrronii?

Aronii - w przeciwieństwie do wielu innych owoców jagodowych - raczej nie jada się na surowo, z prostego powodu: bardzo cierpkie i kwaśne byłoby to doświadczenie. Zaleca się, by zebrane prosto z krzewów owoce zamrozić na dwie doby, po których nieprzyjemna cierpkość mija. Następnie można wykorzystać ją na rozmaite sposoby: począwszy od własnoręcznie robionych aroniowych dżemów, przez galaretki do ciast i nie tylko, kończąc na dodatku do czerwonych mięs, którymi zachwyci się cała rodzina podczas wykwintnych obiadów. Fantastyczny sposób na nadchodzącą zimę to suszona aronia, którą można zaparzać jak herbatę i cieszyć się jej smakiem podczas mroźnych, chłodnych wieczorów. Babcie na pewno podpowiedzą też, jak pyszny powstaje z niej sok i jak wiele korzyści niesie za sobą popijanie go podczas zimowych dni, gdy o infekcję i osłabienie nietrudno.

Gdzie kupić arrronię?

No dobrze, tylko w jaki sposób zdobyć aronię u początku zimy? Na ratunek przychodzą nam wszelkie sklepy, w tym internetowe, w których można wyposażyć się zarówno w owoce aronii do własnoręcznych przetworów, jak i w gotowe soki. Uff! Wzbogacony o tę waleczną drużynę witamin, na pewno ochoczo sprostacie każdemu wyzwaniu i żaden mróz nie będzie straszny Waszej odporności.

Piraci może nie zdawali sobie sprawy z całego szeregu korzyści, jakie daje ten owoc, ale nasze babcie już na pewno. I coś mówi nam, że warto skorzystać z tych sprawdzonych sposobów…  Zwłaszcza, że za pasem sezon zimowy, który łączy się ze spacerami na zimowym powietrzu, sezonowym szusowaniu na nartach po białych stokach czy też wędrowaniu po górach w niskich temperaturach. Może warto zatem rozważyć wypicie soku lub herbaty z aronii tuż po, a zamiast musztardy po obiedzie lepsza będzie aronia? ;)