Wspólny posiłek jest tym momentem, kiedy rodzina może być przez chwilę razem. Cenimy sobie wspólnie spędzony czas i chcemy mieć go więcej. Dlaczego coraz trudniej zasiąść do stołu z rodziną i co tracimy, jeśli tego nie robimy?

- Rodzina jest dla Polaków bardzo ważnym, jeśli nie najważniejszym, obszarem życia - mówi dr Joanna Heidtman, psycholog. - Dla wielu jest powodem do dumy i światem, w którym można rozwijać swoje pasje. Nie bez znaczenia jest realnie poświęcany sobie czas. Dla wielu rodzin stanowi to wyzwanie, w dużej mierze ze względu na czas przeznaczony na pracę, szkołę i inne obowiązki. W tym kontekście posiłki nabierają dodatkowego znaczenia. Wspólne obiady są często jedyną okazją w ciągu dnia, by członkowie rodziny mogli się spotkać – wskazuje dr Heidtman.

Czy Polacy korzystają z tej okazji? Badanie „Polacy przy stole” przeprowadzone przez IQS na zlecenie Coca-Cola odpowiada na pytania, jak wyglądają wspólne posiłki Polaków, jak często do nich zasiadają i czy czas ich trwania jest wystarczający.

- Współczesny świat porusza się w niezwykle szybkim tempie. Dlatego zwracamy uwagę na znaczenie kontaktu z rodziną i bliskimi. Najlepszą okazją do bycia razem jest posiłek przy wspólnym stole. Dzielimy się wtedy zabawnymi historiami i rodzinnymi anegdotami, jesteśmy naprawdę razem. Stąd w kampanii Coca-Cola zachęcamy do wspólnych posiłków i mówimy, że razem smakuje lepiej.

Z badań przeprowadzonych na zlecenie Coca-Cola wynika, że aż 86% Polaków ceni sobie czas spędzany z rodziną i bliskimi podczas wspólnych posiłków. Przeciwnie twierdzi jedynie 4% badanych.

- Przez wiele wieków rodzinne spotkania przy stole traktowane były jak świętość. Większości z nas znane jest miłe uczucie, które towarzyszy wspomnieniom niedzielnych obiadów u babci, na które zjeżdżała się „cała” rodzina, żeby przy wspólnym stole nie tylko jeść, ale również być ze sobą – śmiać się, wspominać, spierać, godzić i cieszyć ze wspólnie spędzonych chwil – mówi dr Tomasz Sobierajski, socjolog z Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego.

Choć nie zamierzamy rezygnować ze wspólnych posiłków, to czas poświęcony rodzinie stale się kurczy. Co czwarty respondent przyznał, że codziennie spożywa posiłki z rodziną. Jednak 31 proc. respondentów zadeklarowało, że do stołu z bliskimi zasiada tylko dwa-trzy razy w tygodniu. Dlaczego? Jako przyczyny wskazywane są różny plan dnia członków rodziny (56%) oraz zbyt duża ilość pracy (32%). Część osób nie ma w zwyczaju jedzenia wspólnych posiłków (26%).

Ile czasu znajdujemy na wspólne posiłki? Tylko 16 proc. badanych spędza z bliskimi przy stole ponad 30 minut. Przytłaczająca większość (83 proc. respondentów) na wspólny posiłek poświęca nie więcej niż pół godziny. Jednak połowa badanych przyznaje, że chciałaby znaleźć na to więcej czasu. Co więcej, 5% badanych wskazuje wręcz, że wymarzony czas trwania rodzinnego posiłku wynosi więcej niż dwie godziny.

Co robimy przy stole? 70 proc. respondentów w naszym badaniu zajmuje się rozmową, 50 proc. ogląda telewizję, 21 proc. słucha radia. Niektórzy poświęcają się bardziej absorbującym zajęciem, jak korzystanie z telefonu (18 proc.) lub internetu (17 proc.), czytanie książek lub czasopism (10 proc.) czy granie w gry (4 proc). Posiłek stanowi więc okazję do wspólnej rozmowy, wymiany poglądów i poszerzania horyzontów.

Wspólny posiłek to także moment jego przygotowania, który jest tak samo ważny w integrowaniu rodziny, jak czas spędzony przy stole. Aż 78 proc. badanych czerpie radość z przygotowywania posiłków dla najbliższych, 44 proc. z nich gotuje wraz z innymi członkami rodziny. Jedynie 27 proc. respondentów gotuje samodzielnie.

- Wspólne posiłki od zarania naszej cywilizacji łączyły, zbliżały, wspomagały tworzenie więzi - mówi dr Joanna Heidtman. - Miejmy nadzieję, że nawet wtedy, gdy wraz z postępem zmieniają się nasze nawyki żywieniowe i sposoby przygotowywania posiłków, będziemy nadal jadać je wspólnie. Nie dlatego, że takie były zwyczaje, ale dlatego, że sprawia nam to prawdziwą przyjemność – dodaje.