Smoothie. Jasnozielone, pieniste napoje to jeden z najzdrowszych trendów w żywności. Wielbiciele reklamują to połączenie zielonych warzyw, owoców, jogurtu z lodem jako naturalny, smaczny i zdrowy napój. Czy słusznie?

Zdecydowanie tak. - Zielone koktajle sa świetnym sposobem, aby dostarczyć swojemu organizmowi niezbędnej porcji warzyw, zwłaszcza jeśli nie lubi się ich smaku albo brak czasu uniemożliwia ich przygotowanie w inny sposób – mówi dr Erin Palinski-Wade, dietetyk z New Jersey. - Zmiksowanie naturalnie słodkich owoców i mleka pozwala ukryć gorycz warzyw, które nie tracą przy tym witamin i wartości odżywczych – dodaje.

Warzywa liściaste to skarbnica składników odżywczych. Trzy najczęściej spotykane w smoothie warzywa – szpinak, jarmuż i pastewna kapusta – pełne są witamin A, C i K, mają sporo witaminy B, żelaza i trudno dostępnego wapnia, minerału kluczowego dla zdrowia naszych kości. Co najważniejsze, obróbka w blenderze nie pozbawia warzyw ich wartości. - Zachowują zawartość błonnika i są nawet łatwiejsze do strawienia niż w sałatce – mówi Palinski-Wade.

Zielone koktajle przynoszą też inne korzyści. Powszechnie dodawane do nich owoce – banany, papaje i mango – są dobrym źródłem potasu, minerału który wspomaga nawodnienie organizmu. Uzupełnienie potasu jest bardzo ważne po wysiłku fizycznym, dlatego smoothies świetnie nadają się jako napój po treningu. Co więcej, cukry zawarte w warzywach, owocach i mleku w połączeniu z węglowodanami z zielonych liści zapewniają stały dopływ energii. - Czyni to smoothie świetną przekąską lub szybkim śniadaniem – wyjaśnia Janet Brill, dietetyczka z Filadelfii.

Umiar to podstawa

Nie można jednak wpaść w pułapkę myślenia, że zdrowy koktajl zastąpi dobrze zbilansowaną dietę. - W pierwszej chwili możesz poczuć się szczuplej, ale to tylko utrata wody – ostrzega Palinski-Wade. W końcu głód i potrzeba zjedzenia normalnego posiłku mogą się obrócić przeciwko Tobie.

Zagrożeniem jest też zbyt duża liczba dodatków, które sprawiają, że smoothie staje się wysokokaloryczne. Warzywa, owoce, mleko i garść orzechów lub nasion stanowią świetną przekąskę dostarczającą 200-300 kalorii. Jednak dodając kolejne składniki wiele się ryzykuje, przekonuje Brill. Tłuste mleko, nasiona, masło orzechowe, preparaty białkowe zamienią twój koktajl w bombę kaloryczną. Możliwe, że dzięki dodatkom napój będzie smaczniejszy. Jednak w tym przypadku wady zdecydowanie przysłaniają zalety.

Aby nie przesadzić, warto trzymać się kilku prostych wskazówek. Po pierwsze: pilnuj proporcji, czyli 60 proc. owoców i 40 proc. warzyw. Pozwoli to zbalansować słodki smak i wartości odżywcze. Dodaj do tego maksymalnie pół kubka chudego mleka, mleka sojowego lub jogurtu. Ogranicz się do jednego lub dwóch dodatków: łyżki masła orzechowego, garści słonecznika lub nasion Chia.

- To, że koktajl można idealnie dopasować do własnego gustu, jest wspaniałe. Ale nie można dać się ponieść – mówi Brill.

Wybieraj odpowiedzialnie

Zwłaszcza smoothie kupowane w sklepach może zawierać więcej kalorii i tłuszczu, niż ci się wydaje. - Sprawdź, czy koktajl nie zawiera cukru i soków owocowych – radzi Palinski-Wade. - W owocach i warzywach jest tyle naturalnego cukru, że nie ma potrzeby dodatkowego słodzenia smoothie – mówi.