Lepiej podążać utartą, bezpieczną ścieżką czy zaryzykować i spróbować czegoś nowego? Czy opłaca się podejmować wyzwania i zmieniać swoje życie?

Przebranżowienie – nowe perspektywy i sukcesy

Wydawać by się mogło, że czasy, kiedy rozpoczynało się pracę w jednej firmie i żegnało się z nią dopiero w momencie przejścia na emeryturę, już dawno minęły. Dzisiaj nie tylko kilka razy zmienia się swojego pracodawcę, ale często również branżę. Czy przebranżowienie rzeczywiście jest takie proste?

Niestety, ale z lękiem przed zmianą zmaga się wiele osób. Najczęściej boją się tego, czy sobie poradzą i odnajdą się w nowej sytuacji. Strach związany z niepewną, a przede wszystkim nieznaną przyszłością, powoduje, że ostatecznie nie podejmują żadnego ruchu. Tkwią w sytuacji, która, choć nie przynosi satysfakcji zawodowej, to wydaje się bezpieczna. Przez takie myślenie można stracić szansę na sukces zawodowy, a także możliwość zdobycia nowych umiejętności i zadowolenie z pracy. 

Nawet jeśli praca w nowej branży nie od razu przynosi pożądany sukces zawodowy, to i tak samo przełamanie się, podjęcie kroku i wypłynięcie na nieznane wody, okazuje się cennym doświadczeniem. Dzięki temu można nabyć większej pewności siebie, stać się odważniejszym i bardziej przebojowym. Dla pracodawcy jest to sygnał, że taki pracownik jest otwarty na zmiany, chętny do nauki i ambitny.

Czytaj także: Gąsiorowska, Żulczyk, Rogucki o sztuce doświadczania

Co więcej, możliwość przebranżowienia nie ma ograniczeń wiekowych. Nawet jeśli ktoś przepracował w jednej branży kilka czy kilkanaście lat, to będąc wystarczająco odważnym i zdeterminowanym, może rozpocząć karierę w zupełnie innym środowisku zawodowym. Liczą się chęci i zaangażowanie, które mogą zdziałać o wiele więcej niż kolejne lata w niezadowalającym miejscu pracy.

Mamy, warto otworzyć się na zmiany! O realizacji zawodowej mam

Problem z realizacją zawodową często dotyczy mam. Kobiety po urodzeniu dziecka i odbyciu urlopu macierzyńskiego wracają do pracy pełne obaw, czy poradzą sobie z łączeniem macierzyństwa z pracą zawodową. Zupełnie niepotrzebnie, pracodawcy coraz częściej głośno mówią o tym, że mamy są świetnymi pracownikami – wyróżniają się doskonałą organizacją pracy, multidyscyplinarnością, opanowaniem i dobrą logistyką.

Część mam, z uwagi na to, że nie mają z kim zostawić swojego dziecka, decyduje się nie wracać do pracy w ogóle. Jednak warto pamiętać, że istnieje możliwość pracy zdalnej lub realizacji zawodowej w innej niż dotychczas, alternatywnej formie. Wiele młodych mam zaczyna pisać bloga, udziela się w grupach rodzicielskich, organizuje aktywności dla dzieci lub grupy wsparcia dla mam.

Historie kobiet pokazują, że macierzyństwo okazało się inspiracją do podjęcia nowatorskich aktywności zawodowych. Rola mamy nie tylko wzbudziła w nich nieznane dotąd pokłady energii, ale stała się natchnieniem do realizacji nowych działań. I co ciekawe, nie zawsze były to inicjatywy związane z macierzyństwem. Czasami nie miały nic wspólnego
z wychowywaniem dzieci. Doskonałym przykładem jest Roma Gąsiorowska, która ramach kampanii Kinley „Sztuka doświadczania”, opowiada m.in. o doświadczaniu macierzyństwa. Podkreśla, że czas oczekiwania na dziecko był dla niej niezwykle twórczy, wtedy to zaangażowała się w mangerowanie kulturą, założyła szkołę aktorską i zajęła się projektowaniem ubrań.


Macierzyństwo pięknie uwydatnia siłę kobiet. Doświadczenie roli mamy uświadamia kobietom, że mogą więcej. Ukazuje również nowe horyzonty, które do tej pory były zupełnie niewidoczne.

Metoda małych kroków - jak się przebranżowić?

Chcąc zmienić życie zawodowe, dobrze jest wypróbować metodę małych kroków. Droga do przebranżowienia nie zawsze musi oznaczać ostre cięcie i start z impetem.

Obranie nowej ścieżki zawodowej można rozpocząć od edukacji i doszkolenia z danej branży. Poszukać kursów, szkoleń, ciekawych warsztatów z interesującej nas materii lub studiów podyplomowych. Dzięki doszkoleniu nie tylko istnieje możliwość na zdobycie lub poszerzenie przedmiotowej wiedzy, to także doskonała szansa na nawiązanie nowych branżowych znajomości i wymianę doświadczeń. Warto zbierać certyfikaty, potwierdzające ukończenie kursów – wszelkiego typu dyplomy to również udokumentowanie naszych kwalifikacji.

Jak zrobić więcej miejsca dla pasji w życiu?

Warto otworzyć się na nowe pasje i spróbować nowych sportów, zapisać się na kurs tańca, wybrać się na warsztaty aktorskie, wziąć lekcje śpiewu lub gry na saksofonie. Innymi słowy, dobrze jest odważyć się na robienie tego, na co zawsze miało się ochotę, ale brakowało odwagi. Nie oznacza to, że od razu trzeba zostać rozchwytywanym muzykiem czy mistrzem tańca. Ważne, żeby zrobić pierwszy krok ku nowemu, dać się porwać pasji.

Do bycia odważnym w realizacji swoich pasji namawiają ambasadorowie marki Kinley – Jakub Żulczyk i Piotr Rogucki. Żulczyk, który jest uznanym pisarzem, autorem głośnej powieści „Ślepnąc od świateł”, przywołując swoją historię, wskazuje jak pasja, którą było dla niego pisanie stała się sposobem na życie, zawodem, z którego się utrzymuje.


 

Rogucki z kolei opowiada, jak przez całe życie zawodowe starał się łączyć swoje dwie pasje – muzykę i aktorstwo. Wspomina, że wielokrotnie występując na scenie, czy to jako lider Comy, czy w projekcie solowym, czerpał ze swojego zaplecza aktorskiego. I na odwrót, grając w teatrze lub w serialu, zawsze pozostawał blisko muzyki.

Doświadczanie zmian według Kinley

O zmianach i doświadczaniu jest nowa kampania Kinley - „Sztuka doświadczania”. Kinley, na przykładzie historii Jakuba Żulczyka, Romy Gąsiorowskiej i Piotra Roguckiego, pokazuje, że warto słuchać swojego wewnętrznego głosu, otwierać się na okazje i próbować nowych rzeczy. Nie stać w miejscu, tylko podążać do przodu i zbierać doświadczenia.